• Wpisów: 283
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 25 dni temu, 00:18
  • Licznik odwiedzin: 25 565 / 1955 dni
 
pesymissticlife
 
Poszarp-pana:
Pani jest szczęśliwa!

Szczęśliwa.

Kąciki ust się unosi,
bulka się niewyraźny rechot.
Przecież Pani słyszy.
Oczy...
Oczy pozostawmy same sobie.
Nie umie się ich rozgryźć,
są zwykle zbyt twarde.
Zwykle niejadalne.

Szczęśliwa.

Wypłakuje się to w ciszę nocną,
przegryza leśnym echem.
Pani nie widzi?
Wydrapuje się to nerwowo
na drzewach,
dłoniach
i nadgarstkach.
Paznokciem drapie po piersiach,
miejscach siwych od pocałunków.

Pani nie rozumie?
Kiedy jest się szczęśliwym,
przecież wszystko przychodzi
łatwiej.

Łatwiej się wpada w histerię
i dłużej się nie można uspokoić.
Sekundy drgają niepoliczalnie,
a wiatr przesuwa wskazówki zegarów.
Każdą inaczej,
każdą na swój sposób.

Przecież Pani mnie zna...
Porzuca się dumę
i czasami pozostaje się z niczym.
Z podrapanym sobą.
Z kimś "z dawien dawna",
przemykającym między jednym zwojem nerwowym
a drugim.
Z rozlanym w głowie mlekiem.
Wczorajszymi butelkami.
Z niedopałkami zbliżeń.

Szczęśliwa.

W szczęśliwym związku,
z szczęśliwym drugim człowiekiem.
Raz bardziej obcym,
raz bardziej bliskim.

Szczęśliwa...

Z pytaniem włóczęgą.
Tułającym się po całym krwiobiegu:

Czy trzydzieści sześć
stopni celcjusza
to wystarczająco dużo by kochać?

  •  
  • Pozostało 1000 znaków