• Wpisów: 283
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 25 dni temu, 00:18
  • Licznik odwiedzin: 25 565 / 1955 dni
 
pesymissticlife
 
Poszarp-pana:
Skoro nie stać człowieka na miłość w ogóle, to dlaczego ma się na nią wysilać przez te kilka dni w roku?
Skoro każdy dzień wygląda tak samo, to dlaczego niby te mają być jakieś wyjątkowe?
Skoro z dnia na dzień, umiem tylko umierać, dlaczego akurat teraz mam się starać żyć?
Z jakich powodów ludzie silni łkają nad wigilijnym stołem, a Ci na ogół słabi powstrzymują łzy ze wstydu przed pozornie tak bliskimi?
Dlaczego Święta każą Nam wierzyć, że lepiej, że dobrze, że jutro wstanie Słońce? Skoro przecież pozostałe jedenaście miesięcy tułamy się w ciemnościach?

Jeśli nie umiem wierzyć w normalne. Czemu mam uwierzyć w wyjątkowe?
Iluzja szczęścia przytłacza cierpiących nad stołem wigilijnym. Wiara w cuda, przygniata wszelkie rozczarowania.
Po to jest ten czas...
By znaleźć w sobie nieziemską siłę do udawania przez kilka godzin bajecznie szczęśliwych. By uświadomić sobie, że kolejne dni, kolejne miesiące, kolejny rok, przetrwamy... Choćby nie wiem co.

Spokojnych świąt Wam życzę.
W 16 (i ostatnią) pełnię tego życia.


12431352_989850631074886_1183204760_n.jpg

  •  
  • Pozostało 1000 znaków