• Wpisów: 283
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 25 dni temu, 00:18
  • Licznik odwiedzin: 25 565 / 1955 dni
 
pesymissticlife
 

Potknęłam się dziś o Twoją dłoń.
Kołdra ześlizgnęła z promieni słońca.
Serce nie po to wrosło w pierś
byś teraz drapał je złudzeniami.

Lewą nogą wstałam z piekła.
Nie uwierzysz;
poranki są znacznie gorsze
od nocy,
podczas których opijasz się drogą mleczną.
Od wieczorów,
gdy nie pozwalasz zasnąć
i drażnisz me uszy,
głuchym szeptem.

Poranki krzyczą, że żyję.
każą wstawać,
kreślą na ciele kreska za kreską.
Skrupulatnie zaciskają pętlę na szyi.
Straszą, otwierając siłą powieki.

Prywatny kat codzienny,
co-wczorajszy
i co-jutrzejszy.

Dogorywający poranek.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego