• Wpisów: 283
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis: 117 dni temu, 00:18
  • Licznik odwiedzin: 26 102 / 2047 dni
 
pesymissticlife
 

I siedzę tak. W samej bluzie, na zimnych deskach starych miejsc. I niedopałkami zapycham miażdżące tęsknoty. A komary siarczyście wpijają się w moje dłonie. A księżyc śpi gdzieś tam, pod pierzynami ludzkiej ślepoty. I dobrze mi tak. Kiedy łza za łzą topi lód na policzkach. Bezpiecznie mi tak. Kiedy włoski stają na baczność, na komendę zimnej ciszy. I upajam się tak. Tym duszącym mrokiem, co spod modrzewi okiem na mnie złotym błyska. A milczenie krzykiem przyjaciela szuka. Znaleźć nie może. Gdzie wszyscy ludzie? Nareszcie sama. Nie sama. Z ciszą. Z papierosem. Z tęsknotą uniesioną na wznak... u wezgłowia. Królewskie towarzystwo....

Bez Ciebie, z Tobą w roli głównej.
57 nocy.
57 papierosów.
57 rozmazanych dni...
...kolejne ledwo żywe pięćdziesiąt siedem.


  •  
  • Pozostało 1000 znaków